Rower, który przez dłuższy czas stał w garażu lub piwnicy, może wyglądać z pozoru zupełnie tak samo jak zwykle, ale same opony potrafią zmienić się w tym czasie w sposób, który nie od razu rzuca się w oczy podczas pobieżnego spojrzenia.
Guma z czasem traci nieco elastyczności, szczególnie jeśli rower stał w miejscu narażonym na wahania temperatury. To sprawia, że dawniej miękka i elastyczna powierzchnia opony może stać się nieco sztywniejsza, niż była w momencie odstawienia roweru.
Na co zwrócić uwagę
Boki opony zasługują na szczególną uwagę, ponieważ to właśnie tam najczęściej pojawiają się drobne pęknięcia po dłuższym okresie bezczynności. Delikatne zgięcie opony w dłoni pozwala łatwo zauważyć takie miejsca, zanim staną się większym problemem podczas jazdy.
Warto również przesunąć palcem po bieżniku, sprawdzając, czy nie utkwiły w nim drobne kamyki lub odłamki, które mogły tam zostać jeszcze przed przerwą. Takie drobiazgi z czasem mogą wbić się głębiej i spowodować powolne, trudne do zauważenia przebicie.
Dobrze jest też porównać obie opony między sobą, ponieważ rzadko zużywają się dokładnie w tym samym tempie. Tylna opona zwykle nosi ślady większego zużycia, zwłaszcza jeśli rower był wcześniej używany do dłuższych, regularnych przejazdów.
Dokładne obejrzenie opon przed pierwszą jazdą po przerwie pozwala uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek na trasie. To krótkie sprawdzenie zajmuje tylko chwilę, a daje znacznie więcej pewności podczas powrotu do regularnego jeżdżenia.